Przymierzalnia. Buzia sprzedawczyni (mnie wiecej w moim wieku) sie nie zamyka, tak mi zachwala jak super wygladam, dobra wiskoza itd. Oddaje jej jedna sukienke, bo fason jednak zupelnie nie dla mnie i druga (ktora sama mi przyniosla), bo jest absolutnie straszna, mowiac, ze jednak mi sie nie podobaja.
Na to paniusia, zirytowana, ze jej wysilek na nic, odwieszajac oba 'cuda' : 'no coz, napewno sa lepsze, niz ta spodnica, ktora masz na sobie'.
I tu mnie zatkalo...
5 comments:
halooo, to gdzie ci wszyscy fajni, przyjaźni, mili Grecy, o których tyle się słyszy;) Poproszę o jakiś pozytywny akcent;)
hmmmm, ale nie wiem czy chce upubliczniac te jakze pozytywne akcenty ;)))))
Trzeba bylo jej dac w buzie!
gdyby mojej wlasnej buzi nie zatkalo tak bym wlasnie zrobila!
Ale chamstwo! To "u nas", na stadionie x lecia- nie do pomyslenia:)))
Post a Comment